» you’re reading...

asides

Przykrywka

Wewnętrzna chomiczość napakowała mi w policzki taką ilość zgrzytów z przeszłości oraz ogólnych trocin emocjonalnych, że mi się głowa zaczęła przechylać wprzód. Ale dzielnie trwałem na stanowisku. Notatka sprzed 9 lat bez mała, niespodziewanie wypłynąwszy sobie przed wzrok, kazała przez moment pomyśleć. A potem zakrztusić się i już nic nie chcieć. Co było wybitne skończyło się. Co było dobre okrzepło i nadal jest dobre, tylko trochę twardsze. Bardziej skamieniałe.

Skomleć sobie można, w nocy najlepiej, i tylko do czasu. Potem włączy się grzałka w boilerze, oznajmiając nam że czas wstawać do pracy, albo do zgubienia się w sobie. W każdym z przypadków warto wiąć prysznic. Taki dobry początek obumierania komórkowego. Czyli zabawy w codzienność.

Witamy w tabernakulum. Prosimy nie wykręcać żaróweczek.

Discussion

No comments for “Przykrywka”

Post a comment

Archives

May 2018
M T W T F S S
« Feb    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031